poniedziałek, 10 lipca 2017

Pisemna zgoda na interwencje medyczne podczas porodu w szpitalu im. F. Raszei nie jest wiążąca! Mamy odpowiedź od Dyrekcji Szpitala!

Drogie Panie. Zaniepokojone powtarzającymi się opowieściami płynącymi ze strony byłych pacjentek, o konieczności podpisywania przez rodzące kobiety pisemnej zgody na szereg interwencji medycznych już na izbie przyjęć w szpitalu im. Raszei, takich jak min.: zgoda na nacięcie krocza czy poród zabiegowy oraz o braku zgody na przyjęcie do szpitala w sytuacji negocjowania tychże - zwróciłyśmy się do dyrekcji szpitala z prośbą o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji.


Nacięcie krocza czy poród zabiegowy to poważne interwencje medyczne, które powinny być stosowane jedynie w medycznie uzasadnionych przypadkach, po uzyskaniu ŚWIADOMEJ zgody kobiety rodzącej. Świadoma zgoda, czyli poprzedzona zrozumiałą, przystępną i wyczerpującą informacją na temat proponowanej interwencji (co szerzej reguluje Rozdział 5 Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).  

Naszym zdaniem, przedstawianie do podpisu takiego formularza jeszcze przed przyjęciem do szpitala, kiedy tak naprawdę nie wiadomo, jaki będzie przebieg porodu, działa na niektóre kobiety stresująco i demotywująco. Po złożeniu podpisu części kobiet trudniej jest świadomie i asertywnie realizować swoją wizję porodu na oddziale porodowym, bo myślenie jest takie "skoro już raz się na cos zgodziłam, nie chcę być niekonsekwentna". Tymczasem osobista konsekwencja jest wysoko cenionę cechą w społeczeństwie (szerzej analizuje to zjawisko psychologia społeczna, min. Elliot Aronson, pod hasłem "reguła zaangażowania i konswekwencji).


Poniżej znajduje się skan niniejszego pisma:



Odpowiedź szpitala jest uspokajająca. Co prawda nie wyjaśniono nam, po co tak naprawdę szpital wymaga pisemnej zgody, skoro i tak nie jest ona wiąząca, niemniej z pisma płynie informacja, że pisemna zgoda w izbie przyjęć traktowana jest tylko jako wstępna, i że kobieta podczas swojego pobytu w szpitalu w każdej chwili może się z takiej zgody wycofać. 

W swoim piśmie szpital szczegółowo wyjaśnia procedury przyjęcia rodzącej do szpitala, min. wspomina o kilku formularzach, które kobieta musi wypełnić. Niemniej sposób, w jaki kobieta wypełni dany formularz (wyrażając w nim zgodę bądź nie, lub nanosząc uwagi), NIE MA WPŁYWU na przyjęcie do szpitala.

Poniżej znajduje się skan odpowiedzi, z zaznaczonymi przez nas najważniejszymi dla powyższej sprawy, fragmentami.






Pozostaje wierzyć, że praktyka potwierdza teorię, i że żadna z przyjmowanych do szpitala im. Raszei rodzących kobiet, nie poczuje, że działa pod presją odmowy przyjęcia jej do szpitala, jeśli  nie wyrazi zgody na proponowane w szpitalnych formularzach interwencje medyczne.

Wszystkim rodzącym kobietom, niezależnie od wybranego szpitala, przypominamy, że KAŻDA interwencja medyczna, nawet taka jak podanie oksytocyny, przebicie pęcherza płodowego czy badanie wewnętrzne, zgodnie z Ustawą o prawach pacjenta, powinna być poprzedzona pytaniem o ZGODĘ. Pamiętajcie, że ma być to zdanie pytające, a nie zdanie oznajmujące, informujące Was, co zaraz będzie robione.

Zachęcamy też do tego, byście pisały i zgłaszały - nam lub najlepiej bezpośrednio dyrekcjom szpitali - wszelkie sytuacje z izb przyjęć czy oddziałów porodowych, w których Wasze prawa zostały w jakiś sposób naruszone. Bo bez Waszej zdecydowanej reakcji, trudno o realne zmiany na lepsze. Uwolnijmy poród!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz