czwartek, 27 kwietnia 2017

Recenzja książki "Mama Bamba"

Przeczytajcie naszą recenzję książki "Mama Bamba", autorstwa Robyn Sheldon, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Świadome Życie!


Mama Bamba zabiera nas w podróż, jaką jest poród. Odkrywa nam jego oblicza, często nieznane i pomijane, wyłuskuje nam jego siłę, obfitość i aurę magiczności.

Często poród jawi nam się jako bolesne i trudne przeżycie, a autorka pokazuje, że w tym bólu możemy odnaleźć moc, której się nie spodziewamy. Arkana porodu naturalnego przedstawia w czytelny i przystępny sposób, zaczarowując Czytelnika ogromem przeżyć, jakie można odnaleźć i doświadczyć podczas tego aktu jakim jest poród. Nadaje mu niemalże mityczne właściwości, obdarowujące nas, kobiety, poczuciem mocy i niezłomności.

Na kartach książki aż bije po oczach przekaz, że poród to coś nadzwyczajnego, wręcz transformującego. Autorka podkreśla co jest najcenniejsze podczas przyjścia na świat naszego dziecka. Zauważa zbawczą wręcz moc medytacji, która uczy nas uważności, szacunku dla drobiazgów, akceptacji życia w świetności i niedoli. Robyn Sheldon wyłuszcza nam rolę, jaką w narodzinach dziecka odgrywa uważność i obecność, obrazując, że sposób w jaki przeżyjemy poród jest niejako pierwszą lekcją dla dziecka, które może doświadczyć swego życia w całej jego intensywności, z całym pakietem, czy to śmiechem czy płaczem. Wskazuje, jak możemy zatrzymać niekorzystne wzorce, które ciągniemy za sobą od pokoleń, jak uwolnić się od lęku dźwiganego już przez nasze prababki. Wskazówki jakie serwuje nam lektura tej książki, to przede wszystkim metody, z jakich możemy skorzystać w czasie błogosławionym, jak i podczas porodu, połogu czy w pierwszych miesiącach rodzicielstwa. Dowiadujemy się, jak komunikować się z dzieckiem kiedy jest jeszcze w łonie, dostajemy wsparcie okołoporodowe, które jest niezbędnym dla nas elementem. Odkrywamy jak ważnymi składowymi jest przygotowanie do porodu i wybory z tym związane. Dostajemy cały wachlarz możliwości uprzyjemniających TEN czas, jak taniec, śpiew, masaż czy ceremonia narodzin. Bo przecież kiedy dzieje się TO, kiedy rodzi się nasze dziecko, ktoś w niebiosach śpiewa i my tańczymy z radości, choć krzycząc w bólach...

Książka „Mama Bamba” jako jedna z niewielu w tej tematyce dotyka także problemu cierpienia po stracie dziecka, nie omija mówienia o tym trudnym i traumatycznym przeżyciu dla rodziców. Oferuje wsparcie i próbuje pomóc w przeżywaniu żałoby.

Autentyczne historie porodowe wplatane przez Sheldon udowadniają, jaką moc skrywa kobieta, często nie mając o tym pojęcia. Te historie są swoistą lekcją życia, z której doświadczeń można czerpać garściami, jeśli tylko chcemy. Opowieści przybliżają nas do bogactwa przeżyć jakich doświadczamy rodząc dziecko. Autorka otwiera nam oczy na potencjał, który w nas drzemie bez względu na okoliczności.

Mama Bamba to elementarz dla przyszłych rodziców, którzy chcą patrzeć głębiej i widzieć więcej, chcąc stworzyć dom pełen miłości dla Cudu jakim jest dziecko i jego narodziny.

Dlatego radzimy - biegnijcie prędko do księgarni, po Mamę Bambę - bo dla kobiety, pragnącej świadomie przygotować się do spotkania z dzieckiem, Mama Bamba to pozycja obowiązkowa!



Autorka recenzji: Judyta Malarz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz